POMYŚL O MNIE

Kiedy w 1978 r. Anna German była na występach w ZSRR, po jednym z koncertów nie mogła zejść ze sceny o własnych siłach. Mimo sprzeciwu lekarzy zdecydowała się dokończyć tournee. Zabroniła jednak wszystkim mówić cokolwiek na ten temat mężowi. Wiedziała, jak przeżywałby jej problemy ze zdrowiem. Piosenkarka bardzo go kochała i starała się oszczędzić mu zgryzot. Z miłości do niego zadedykowała mu piosenkę „Pomyśl mnie”. Poznali się we Wrocławiu. Ona kończyła studia geologiczne na uniwersytecie, on był już szanowanym inżynierem i pracownikiem Politechniki Warszawskiej. Kariera, nagrania, koncerty, festiwale, kontrakt płytowy z włoską wytwórnią powodowały, że okres narzeczeństwa trwał w ich przypadku wiele lat. Tucholski cierpliwie znosił rozłąki z ukochaną. W 1967 r., gdy włoska kariera Anny nabierała tempa, pod Bolonią miał miejsce straszny wypadek, który piosenkarka cudem przeżyła. Groził jej wózek inwalidzki, nikt nie dawał jej nadziei na kontynuowanie kariery. Tucholski mocno wierzył, że zła karta się odwróci i będzie dobrze. Ponad dwa lata Anna dochodziła do siebie. Wielomiesięczna re-habilitacja w Konstancinie w końcu dała rezultaty i artystka zaczęła wracać do normalnego życia. Wypadek jeszcze bardziej zbliżył do siebie zakochanych. Zbyszek zajmował się ukochaną, wspierał i dodawał otuchy, kiedy i ona traciła nadzieję, że będzie lepiej. Zawsze mogła na niego liczyć. Nic dziwnego, że w 1972 r. German zgodziła się zostać jego żoną. Piosenkarka ponownie zaczęła wy-stępować, zaproponowano jej powrót do Włoch, ale kategorycznie odmówiła. Wybrała Wschód, Rosjanie ją pokochali. Żadna polska gwiazda nie mogła pochwalić się taką popularnością w ZSRR jak German. Była boginią, a jej płyty rozchodziły się w milionowych nakładach. Z czasem kariera przestała jej wy-starczać. Do pełni szczęścia brakowało jej dziecka, ale i tutaj los okazał się wielkoduszny. W 1975 r. piosenkarka została mamą małego Zbigniewa juniora, który imię dostał na cześć ukochanego męża. Radość z macierzyństwa nie trwała jednak długo, bowiem u Anny znów pojawiły się problemy zdrowotne. Artystka nie mogła chodzić, cierpiała z powodu nóg, które jej puchły. Doszło do tego, że musiała brać silne leki przeciwbólowe, by móc funkcjonować. Wszystko to odbywało się w tajemnicy przed mężem. Wokalistka nie chciała, żeby Zbyszek kolejny raz przeżywał trudne chwile. – Ania bardzo się o niego martwiła. Na zewnątrz była uśmiechnięta, a wewnątrz przerażona -wspomina Mariola Pryzwan, autorka książek o piosenkarce. German, zamiast podjąć leczenie, bagatelizowała objawy, ale w końcu stało się to niemożliwe. Kiedy Tucholski dowiedział się, jak dramatyczny jest stan zdrowia jego żony, doznał szoku. Nieraz uspokajała płaczącego ukradkiem męża. Było jej przykro, kiedy widziała, jak strasznie przeżywał całą sytuację, ale strach przed szpitalem był silniejszy. Artystka powoli gasła w oczach, coraz częściej myślała o tym, jak podziękować mężowi za miłość i oddanie. Niebawem nadarzyła się ku temu okazja. Kiedy gwiazda przeczytała tekst Joanny Kulmowej, z miejsca się w nim zakochała. „Zanim zaśniesz, pomyśl o mnie choć przez małą chwilę, może przyśnię się znów tobie kwiatem lub motylem”… Czuła, że piosenka „Pomyśl o mnie” będzie idealnym prezentem dla ukochanego. Jej radość przerwała w 1979 r. diagnoza – rak kości. Mimo to gwiazda nadal nie podjęła leczenia. – Na nic zdały się prośby i błagania Zbyszka. Ania jakby się poddała, a on uszanował jej wolę – mówi Pryzwan. W miarę możliwości diwa koncertowała i nagrywała. Bardzo osłabiona, pokrzepienia szukała w modlitwie, zawierzyła Bogu. – Jeśli mam żyć, będę żyła. Jeśli mam odejść… Odejdę – powtarzała. Niestety, los nie okazał się tym razem dla Tucholskich łaskawy. 25 sierpnia 1982 r. serce „Białego anioła polskiej piosenki”, jak nazywali ją wielbiciele, przestało bić.- „Pomyśl o mnie’ pomogło mi przetrwać żałobę. To dzięki tej piosence nie załamałem się. Puszczałem ją też Zbyszkowi juniorowi, kiedy nie mógł zasnąć. Zawsze działała. Syn się uspokajał i zasypiał – wspominał po latach w jednym z wywiadów mąż gwiazdy. Już 3 czerwca w Zielonej Górze w Amfiteatrze im. Anny German odbędzie się Międzynarodowy Festiwal Talentów noszący jej imię. Kto wie, może któryś z uczestników zaśpiewa utwór „Pomyśl o mnie” będący jej muzycznym prezentem dla męża?

Rafał Podraza

Rafał Podraza

Dziennikarz, poeta, autor tekstów piosenek.

Share on facebook
Facebook 0
Share on google
Google+ 0
Share on twitter
Twitter
Share on vk
VK 0
Share on email
Email
Share on telegram
Telegram